Polskie kosmetyki w drodze do Hongkongu

Polskie kosmetyki w drodze do Hongkongu

 

Połowa listopada to w kalendarzu producentów kosmetyków tradycyjnie czas na zaprezentowanie się na największej branżowej imprezie w regionie Azji i Pacyfiku – targach Cosmoprof Asia w Hongkongu, rozpoczynających się już 12.11. Dotyczy to także polskich producentów: w tym roku do Azji wybiera się ich aż 30.

 

Po raz kolejny na tych targach powstanie Polski Pawilon Narodowy, organizowany na zlecenie Ministerstwa Gospodarki przez SPC House of Media. Zaprezentuje się w nim 14 wystawców.

 

Mocny polski zespół

Wystawianie się w Pawilonie Narodowym jest popularne wśród polskich wystawców.

Zeszłoroczni wystawcy Pawilonu także i w tym roku zdecydowali się taką właśnie, wspólną formę prezentacji. Olimpia Romanik, Marketing Manager Export w Laboratorium Kosmetycznym Dr Irena Eris, twierdzi: Naszym zdaniem lokalizacja w ramach Polskiego Pawilonu pozwala na lepsze wyróżnienie oferty polskich firm oraz przyczynia się do budowy pozytywnego wizerunku kosmetyków z Polski. A na tym naszej firmie szczególnie zależy. Marta Galuś, Export Manager w firmie Biogened, dodaje: Lokalizację stoiska w ramach Pawilonu Narodowego w przypadku tych targów oceniamy szczególnie pozytywnie. Nastawianie Azjatów do Europejczyków jest bardzo dobre, w związku z czym polskie pochodzenie produktów działa na plus. Katarzyna Olędzka, Marketing Manager w Verona Products Professional, komentuje natomiast: Nasze doświadczenia były bardzo dobre – na stoisko dotarli klienci z kilkunastu krajów. Nawiązaliśmy współpracę z kontrahentami m.in. z Hongkongu, Wietnamu, Korei, Japonii i Filipin, umacniając tym samym naszą pozycję w tej części świata. Licząc na kolejne efektywne kontakty, w tym roku ponownie zaprezentujemy się w ramach Pawilonu.

Także wystawcy, które w Hongkongu pokazują się po raz pierwszy, w większości zdecydowali się na wystawianie w Pawilonie Narodowym: do tej grupy należą Bielenda czy Bandi.

 

Sukcesy w Azji – Hongkong, Tajwan, Korea…

Krakowska Bielenda, choć jako wystawca debiutuje w Hong Kongu, może się w tej części świata pochwalić już sporymi sukcesami. Nasze kosmetyki cieszą się coraz większym zainteresowaniem ze strony konsumentów w Azji. Szczególną popularność nasze produkty zdobyły w Korei Południowej i na Tajwanie. Marka jest tam już rozpoznawalna. Lubiane i doceniane są w tych krajach nasze owocowe linie pielęgnacyjne, wśród których można znaleźć szeroką ofertę kremów, peelingów czy maseł. Dotarcie do konsumentów na rynkach azjatyckich zapewnia nam współpraca z wiodącymi sieciami, takimi jak Watsons czy Olive Young – mówi Adrian Winiarz, Export Manager w Bielenda. Kosmetyki Dr Irena Eris również są obecne w największych sieciach w Hongkongu. Współpracujemy między innymi z siecią Watsons – mówi Olimpia Romanik i dodaje: najmocniej jesteśmy obecni w tej chwili właśnie na rynku Hongkongu, ale także na Tajwanie i w Korei Południowej. Na rynkach azjatyckich rozwijamy sprzedaż większości naszych marek, a w szczególności Dr Irena Eris, Pharmaceris i Lirene. Na podobnych rynkach obecne są kosmetyki Floslek: Sprzedajemy już w Hongkongu, na Tajwanie, w Japonii i Korei Południowej – mówi Beata Jastrzębska, Export Director w Laboratorium Kosmetycznym Floslek.

 

W Hongkongu można znaleźć także butiki Phenomé, marki łódzkiej firmy Biogened. Jesteśmy obecni w Hongkongu poprzez 5 franczyzowych sklepów. Planujemy zwiększyć liczbę punktów sprzedaży w Hongkongu, a także rozszerzyć franczyzę na Chiny. Na mniejszą skalę współpracujemy także z partnerami w Malezji i Japonii – mówi Marta Galuś.

 

Marka Organique, która wystawia się w Hongkongu po raz pierwszy, z kolei dopiero rozpoczyna swoją przygodę z rynkami azjatyckimi. To dla nas całkiem nowy obszar. Sporadycznie dostarczamy wprawdzie kosmetyki do Japonii, ale ich odbiorcą jest dystrybutor pracujący z hotelami. Nie dostarczamy do sklepów. Zakładamy, ze targi będą dla nas dobrą okazją do nawiązania kontaktów z kolejnymi dystrybutorami z Azji – mówi Leszek Majcherczyk, Export Manager w Organique.

Bandi za klucz do sukcesu uznaje swoją ofertę, doskonale przystosowaną do potrzeb azjatyckiego rynku. Zaprezentujemy linię kosmetyków C-WHITE o działaniu wybielająco-przeciwzmarszczkowym, opracowaną z myślą o kompleksowej pielęgnacji skóry twarzy, dekoltu i dłoni, znakomicie wpisującą się w trendy obowiązujące na rynkach Dalekiego Wschodu - mówi Jonna Draniak-Kicińska, prezes Bandi.

IMPA liczy z kolei na wzmocnienie relacji nawiązanych w ubiegłym roku: Nasze produkty cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem wśród dystrybutorów, detalistów i konsumentów podczas zeszłorocznych targów, jednak nie udało nam się jeszcze rozpocząć sprzedaży w tym regionie. Spodziewamy się, ze w tym roku to się zmieni - dodaje Magdalena Sierocka, asystent ds. marketingu.

 

Jeszcze większe ambicje

Oczywiście aspiracje polskich producentów, pomimo pierwszych sukcesów, sięgają dużo dalej. Możliwości w regionach południowej i wschodniej Azji, zamieszkiwanych przez około 3,5 miliarda ludzi, wydają się być nieskończone. Producenci liczą przede wszystkim, że wejdą na rynek Chin – z uwagi na uwarunkowania prawne, jest to jednak proces długotrwały i wymagający znalezienia zaufanego dystrybutora. Udział w targach Cosmoprof Asia to z pewnością właściwy krok do osiągniecia tego celu.

 

Udział polskich przedsiębiorców w targach Cosmoprof Asia jest organizowany w ramach Branżowego programu promocji Branży Przemysłu Kosmetycznego, który na zlecenie Ministerstwa Gospodarki prowadzi SPC House of Media. Więcej informacji: www.polishcosmetics.pl.

Bądź na bieżąco